Któryś ze styczniowych wieczorów postanowiliśmy z Pawłem spędzić łącząc nasze hobby. Wyszło to całkiem fajnie, jazdy się udały, zdjęcia również mimo, iż robiłam takie pierwszy raz i w dodatku z zepsutym obiektywem i lampą. Było bardzo zimno ale jesteśmy zadowoleni z tego wyjścia.